| I znów pozytywnie! ROW - Rozwój 1:2 | ||||
|
|
Lider trzeciej ligi śląsko-opolskiej tej zimy mocno daje się we znaki ekipom z wyższych klas rozgrywkowych. Tym razem wyższość podopiecznych Mirosława Smyły musiał uznać II-ligowy Energetyk ROW Rybnik. - Na bardzo zmrożonym boisku okazaliśmy się lepszym zespołem – relacjonuje drugi trener Rozwoju Marek Klama. – Wszystkie te elementy, które ćwiczyliśmy na obozie w Zakopanem, były konsekwentnie realizowane. Wychodziło nam granie średnim pressingiem i długimi fragmentami dyktowaliśmy warunki. Po tym spotkaniu można pochwalić wszystkich chłopaków, a podkreślić należy bardzo dobry występ Przemka Szymińskiego. 17-letni stoper rozegrał u boku Rafała Lisa pełne 90 minut i faktycznie należał do wyróżniających się postaci tego sparingu. Swój występ udokumentował asystą przy bramce Bartosza Hajczuka, 22-letniego pomocnika Resovii, który w szeregach Rozwoju pojawił się w drugiej połowie. Drugą bramkę zdobył – skutecznie egzekwując rzut karny – niezawodny Lis, a ROW odpowiedzieć zdołał tylko trafieniem dobrze nam znanego Dawida Gajewskiego, który przy Zgody występował w 2009 roku. Jedynym minusem rybnickiej eskapady są urazy żeber, jakich nabawili się Maciej Wolny i Łukasz Winiarczyk. – Na szczęście wykluczono złamania – poinformował fizjoterapeuta naszego klubu Maciej Mozes, ale obu zawodników czeka jeszcze wizyta na szpitalnym prześwietleniu. Dziś Rozwój zagra jeszcze jeden sparing – z IV-ligowymi Zielonymi Żarki. Pierwszy gwizdek na obiekcie MOSiR-u w Szopienicach zabrzmi o 14.00. Energetyk ROW Rybnik – Rozwój Katowice 1:2 (0:0) [na boisku MOSiR-u Rybnik] Rozwój Katowice: Soliński – Mielnik, Lis, Szymiński, Winiarczyk (46. Świerczyński) – Furczyk (65. Nowak), Zalewski, Gacki, Wolny (30. Król) – Nowak (46. Hajczuk) – Gielza (65. Sadowski). foto: T. Błaszczyk |



